bo parę takich przypadków już było,
pierwszy raz może być niezły, potem to już tylko repryza,
nawet w filmie było to już wykorzystane - tytułu nie pomnę, tylko kwestię partnerki życiowej oddającego mocz (bo tak to się chyba nazywa):
pierwszy się zdarzyło, że fiut mu zaiskrzył
„Pinki” (19…-2026)
-
Roman Woźniak pisze, że zmarł „Pinki” czyli Krzysztof Brandt – nawet nie
wiem, ile miał lat. Mam nieco zdjęć, kilka (np. to z Ewą Biejat u niego w
kawalere...
1 tydzień temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz