czwartek, 6 września 2007

niedziela, 2 września 2007

nic nie rozumiem

głupi jestem, jak ten chłop z bagien, gdzie można dostać się dwa razy do roku - na przedwiośniu i późną jesienią, kiedy przymrozki porządnie łapią.
Sytuacja mnie przerosła zupełnie. Ale to zwykle chyba tak bywa, gdy się chce jakąś logikę w działaniach popaprańców znaleźć.
Właściwie mam gdzieś nawalanie się buców z tego samego podwórka (z tego samego, bo w perfidię modelowanego komputerowo układu, który podrzucił pisiorom te kukułcze jaja, jakoś mi się wierzyć nie chce), chociaż brzydko mi się kojarzą takie rozgrywki w obrębie władzy, zwłaszcza gdy w grę wchodzą tzw. resorty siłowe.
Zupełnie jednak nie pojmuję działań opozycji. Zachowania kwaśniaka et co. czy panie-waldku-pan-się-nie-boi mnie specjalnie nie dziwą - za mało szabelek. Ale w co grają platfusy? Zamiast dobić najpierw to, co najgorsze (i co prawdopodobnie wybory wygra, a jeśli nawet nie wygra, to będzie bardzo znaczącą siłą, bez której nic się zrobić nie da), a potem dopiero się zastanawiać, co dalej, kombinują jak konie pod górkę, jakieś namioty tlenowe szykują (mimo pokrzykiwań głośnych).
Może im się wydaje, że grają w kierki czy w warcaby, albo równie kulturalną i intelektualistyczną grę, ale sytuacja jest bardziej taka jak ze starego skeczu "Pod Egidą":
Frączewski: szach...
Pietrzak: fura!
Frączewski: panie, w co pan gra?!
Pietrzak: gram w to, w co wygrywam...

Pisiory mogą też zagrać, zamiast we wspomniane warcaby czy kierki, w salonowca. Dobrze będzie, gdy będzie to normalny dupniak, a nie jakiś modyfikowany... bo to oni przecież mają kije w łapach


reszta...

lis, który rżał

on rżał, a oni płakali...
zdarzenie sprzed paru dni bardzo ładnie potwierdza moją tezę (nie tylko moją, a właściwie przeze mnie tylko powtarzaną), że prawaki* są niesłychanie wrażliwe,
oto niejaki Lis w audycji radiowej ośmielił się sparodiować cudzy śmiech - żadnych nazwisk nie było, ale nożycowi się odezwali: cóż za chamskie i wulgarne zachowania?!?!!!
na dodatek w studio znajdowały się jeszcze inne osoby (na nieszczęście mające raczej negatywny stosunek do pisiorstwa), które albo rzeczonego Lisa jeszcze podjudzały (niejaki Żakowski), albo nie reagowały w sposób właściwy (Wołek i inni),
do Żakowskiego większych pretensji nikt nie ma - prawdopodobnie w oparciu o te same przesłanki, jakie kiedyś był zademonstrował jeden z moich znajomych: a czego się po Żakowskim spodziewać, przecież to pedał! (znajomemu nie ma się co dziwić - w razie większego wysiłku myślowego, skóra mu na czole pękała) - wiadomo lewactwo czerwone, element układu i szarej sieci, a na dodatek pogrobowiec pezetpeeru ;-)
wszelkie żale leją się w kierunku pozostałych obecnych w studio, a przede wszystkim Wołka,
co by się dziać musiało, gdyby ktoś się o śmiechu madamy Lichockiej wyraził się tak, jak wielu (najzupełniej słusznie) wypowiada się na temat brzmienia głosu (wabiącego knury) Senyszyn?
nikomu do łba nie przyszło (poza idiotami, ale tacy są zawsze), by się oflagowywać, gdy ktoś parodiował jąkanie się Michnika czy pieprzenie od rzeczy Wałęsy,
Lichockiej bębenek trzeba podbić?
w porządku, ale zróbmy to z pewną dozą normalności...
napiszmy do Howarda Sterna - on miał już u siebie w programie przeróżne indywidua, ale osobniczki, która szczytuje na dźwięk głosu premiera (i to takiego!), to chyba jeszcze nie

* prawacy to nie osoby o nastawieniu prawicowym czy konserwatywnym - już o tym pisałem kiedyś

reszta...

ludziska to dobre są...

przynajmniej te, które tu zaglądają!
Dzięki!
Jakiś czas temu popełniłem wpis, w którym chwaliłem się, że udało mi się wkleić w bloga filmiki, z którymi na stronie Piątej Władzy poradzić sobie nie potrafili.
I co? I pstro!
Okazuje się, że moja metoda sprawdza się tylko w IE, w innych przeglądarkach, opartych na odmiennym silniku (jak FF, Flock czy Opera), guzik widać. O innych systemach operacyjnych nawet nie wspomnę - działa pewnie tylko w Windozie, bo wklejki oparte są na kontrolkach ActiveX.
Żaden z zaglądających nie pofatygował się, by poinformować mnie, że buc jestem. Wszyscy siedzą w "oknach" i korzystają z IE? Aż mi się wierzyć nie chce.
Sam wpadłem na to zupełnie przez przypadek. Od jakiegoś czasu testuję IE 7 i z FF ani Opery nie korzystałem - teraz akurat musiałem system reinstalować i jakoś zacząłem od Firefoxa, i wyszło!
Na marginesie: filmiki wbudowane w sten sposób dają się oglądać w innych przeglądarkach; w FF wystarczy zainstalować wtyczkę "open in IE Tab", a w Operze plugin Neptune, a le sąto jednak działania mocno komplikujące życie.
PROŚBA NA PRZYSZŁOŚĆ - jakby się kiedyś coś podobnego działo, bardzo proszę o sygnały - mogą być mało cenzuralne.

reszta...