właściwie trzeba było chyba napisać Captain Beefheart (choć pochodzenia ksywki nikt nie zna, a opowieści na ten temat była fura)
szkoda,
chociaż dawno go nie słuchałem, to jego wspólne produkcje z Frankiem Zappą gdzieś w pamięć zapadły i pewnie tam jeszcze trochę pobędą (póki piasecki nie wyciągnie)
jak komuś się chce, niech poszuka numerka Willie the Pimp z albumu Hot Rats - esencja powalonego wokalu
James Blood Ulmer (1940-2026)
-
Are you glad to be in America? Are you glad to be in America? Are you glad
to be in America? Are you glad to be in America?...
3 tygodnie temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz