chociaż (o dziwo) nie z mojej winy
jakiś czas temu była wystawa
nie zjawiłem się tam, choć byłem zaproszony - nie wiem, wypadło coś czy miałem coś zdecydowanie lepszego do roboty (np. piwo, a na takich wernisażach to tylko wino, nie wiedzieć czemu)
wystawa była prac mojego kolegi, więc chociaż w ten sposób próbuję naprawić swój błąd (drugi sposób, to był karniak, którego niestety nie wytrzymałem i po którym - co tu dużo gadać - trochę chorowałem, zatem się nie liczy)
fotka starszawa
katalog
trochę chętnych na darmówkę
„Pinki” (19…-2026)
-
Roman Woźniak pisze, że zmarł „Pinki” czyli Krzysztof Brandt – nawet nie
wiem, ile miał lat. Mam nieco zdjęć, kilka (np. to z Ewą Biejat u niego w
kawalere...
1 tydzień temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz