Każdy normalnie myślący Polak z czującym po polsku sercem, minimum wiedzy historycznej i ilorazem inteligencji choć trochę wyższym od debila, od początku wiedział, że to było zabójstwo z premedytacją a nie żaden wypadek. Postawa Lecha Kaczyńskiego wobec złóż gazu łupkowego i sposobu ich eksploatacji - tak, aby zyski płynęły do polskiej kasy, a nie do gazpromu i międzynarodowych korporacji rządzących światem - to był na niego wyrok. Najważniejsze pytanie, które powinien sobie zadać każdy, zanim zagłosuje: kto po polskiej stronie wystawił Rosjanom samolot z Prezydentem, jego Żoną i setką najznamienitszych polityków? Kto w kancelarii premiera, któremu podlegają podróże głowy państwa, tak pokierował sprawami, że znaleźli się wszyscy na jednym pokładzie? Czy obłęd zżerający Tuska - sądząc po jego opętańczej furii i coraz dzikszych oczach - nie dowodzi, że nosi on w sobie straszną odpowiedź na te pytania?
„jest listopad: najokrutniejszy miesiąc Peerelu…”
-
ktoś spytał – to wspominam. ale nie: jest już grudzień, 3 grudnia 1981
roku, W-wa, MDM, „lustra”. wczoraj (2 XII 1981) ZOMO skasowało strajk w
szkole Pożar...
2 tygodnie temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz