jeśli ktoś próbował jeździć po wrocku czymś innym niż samochód, to zrozumie
(samochodem też zresztą łatwo nie jest)


kradzione stąd
„jest listopad: najokrutniejszy miesiąc Peerelu…”
-
ktoś spytał – to wspominam. ale nie: jest już grudzień, 3 grudnia 1981
roku, W-wa, MDM, „lustra”. wczoraj (2 XII 1981) ZOMO skasowało strajk w
szkole Pożar...
1 tydzień temu
3 komentarze:
no chyba motorem nie jezdzilem po wro tylko
nie widze problemu w jezdzie rowerem
samochodem tez bez stresu
teraz korzystam z komunikacji i jesli tylko omijam podwale, to gra gitara
jak po nocy, to się zgadzam,
jeśli w dzień, to gratuluję optymistycznego oglądu świata
ja jestem genetycznym pesymista, ale jedyna niedogodnosc jaka widze w kursowaniu po Legnickiej na przyklad, to tylko koniecznosc przesiadki
i nie jezdze o porach dziwnych - rano miedzy 7 a 8 i po 16
tak Borowska w szczycie to tragedia, ale mozna wybrac inna droge
tu faktycznie przydaje sie doswiadczenie w omijaniu korkow nabyte w trakcie przemieszczania sie samochodem
Prześlij komentarz