wtorek, 22 marca 2011

u nasz

jeśli ktoś próbował jeździć po wrocku czymś innym niż samochód, to zrozumie
(samochodem też zresztą łatwo nie jest)


kradzione stąd

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

no chyba motorem nie jezdzilem po wro tylko
nie widze problemu w jezdzie rowerem
samochodem tez bez stresu
teraz korzystam z komunikacji i jesli tylko omijam podwale, to gra gitara

Kuszelas pisze...

jak po nocy, to się zgadzam,
jeśli w dzień, to gratuluję optymistycznego oglądu świata

Unknown pisze...

ja jestem genetycznym pesymista, ale jedyna niedogodnosc jaka widze w kursowaniu po Legnickiej na przyklad, to tylko koniecznosc przesiadki

i nie jezdze o porach dziwnych - rano miedzy 7 a 8 i po 16
tak Borowska w szczycie to tragedia, ale mozna wybrac inna droge
tu faktycznie przydaje sie doswiadczenie w omijaniu korkow nabyte w trakcie przemieszczania sie samochodem