Wiesiek Królikowski (1953-2026)
-
…jeszcze przecież na Wydziale. Wiele imprez razem, choć on młodszy nieco.
Później to on wciągnął mnie do pracy w gazetach: najpierw „Nowy Medyk”,
wreszcie ...
2 tygodnie temu

2 komentarze:
No, fajne.
Tylko mnie zawsze w spory niepokój ten głos wprowadzał. Jakiś taki piekielny trochę, nie?
>> anna
jeśli pozwolisz, to się nie zgodzę;
piekielny głos to miała kiedyś Grace Slick (choć potrafiła być też pieszczoszka);
Siouxie to dla mnie podobny żanr jak Nina Hagen (chociaż ta to Niemra i to słychać bardzo)
Prześlij komentarz