MON zakupiło całą furę mordoklejek w barwach kamuflażu wojskowego - pewnie, żeby na warcie czy na zwiadzie cicho siedzieli. Oprócz tego, w tych samych barwach, zakupiono czekoladki o 2-proc. zawartości spirytusu. I tego już nie rozumiem. Bo to i woltaż nie taki, i tradycje picia w woju zupełnie inne. W końcu nie na darmo, w bywszym reżimie, generałowie Oliwa, Żyto i Baryła szefowali komitetowi antyalkoholowemu.
Pomnik
-
Gdy na postument kiedyś wspiąć się chciałemswym nierozległym bobikowym
ciałem,trafiłem zrazu na przeszkody liczne,które stawiały warunki fizyczne.
Choć psa...
1 tydzień temu

2 komentarze:
jasne-nie żart, a słodkie ;-)
tylko nie wiem czamu jakaś goryczka się też pojawia ;-D
Prześlij komentarz