sobota, 14 lipca 2007

bo, to jest jednak kabaret

najpierw się okazało, że to młodszy bliźniak powinien ojca meybacha przeprosić
co w ogóle jest dosyć ciekawą konstrukcją myślową (ale czego od konopoczyny wymagać)
teraz znowu, że wrogie media, informując o wyczynach piernikowego pajaca, obraziły urzędującego prezia i powinna się tym zająć prokuratura

i pewnie się zajmie

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

nie.
a bo Kabaret (= dobry)
-- to śmieszny ma być.
a nie ponury i żałosny.
(jak Ojciec Dziecka Betanki Rosemary.)

Anonimowy pisze...

ps.
http://olgierd.wordpress.com/2007/07/14/kandydat-na-wicepremiera/

Kuszelas pisze...

jasne, rację przyznaję
ponury kabaret to kiepska zbitka
co do nowego kandydata, to ośmielam się zauważyć, że wprawdzie okulary to okoliczność obciążająca, ale jednak czerwony nos to trochę równoważy